sobota, 12 grudnia 2020

#karpiujemy - karp, czyli slow food po polsku

#karpiujemy - karp, czyli slow food po polsku


Karp - ryba, która w większości domów kojarzy się z kolacją wigilijną. Każdy z pewnością wymieni ją wśród tradycyjnych polskich potraw świątecznych. 

Jednak bardzo często ryba ta jest pomijana w naszym codziennym jadłospisie. A karpia warto jeść przez cały rok. 

Karp idealnie wpisuje się w coraz popularniejszy nurt slow food. Jest rybą, której sposób hodowli gwarantuje, że jest ona bio. 

Mamy coraz większą świadomość ogromnej przewagi produktów naturalnych, produkowanych lokalnie nad tymi wytwarzanymi masowo, przetwarzanymi, konserwowanymi tak, aby mogły przetrwać długą drogę na nasz stół. 

Wokół karpia narosło wiele mitów - przede wszystkim to, że ma mulisty smak i dużo ości. Żeby odczarować to przekonanie i zacząć sięgać po karpia przez cały rok, warto odkryć tą rybę na nowo i dowiedzieć się o nim nieco więcej. 


Krótka historia karpia 


Karp to ryba o bardzo długich tradycjach - pierwsze stawy karpiowe zakładali w średniowieczu zakonnicy, głównie Cystersi.  Karp od wieków nazywany jest królewską rybą, ponieważ jej smak zachwycił królewskie podniebienia.  Przez wiele wieków karp królował na stołach polskich władców. 
Warunki klimatyczne, czyste powietrze, wyjątkowa flora i fauna stawów hodowlanych wpływały na walory smakowe karpia. 

Dobre hodowle - czyli karp lokalnie najpyszniejszy


Metody hodowania karpia w Polsce pozostają niezmienne od wieków. Hodowane są tylko wyselekcjonowane, szlachetne odmiany tej ryby. Stawy hodowlane są naturalne, nieuprzemysłowione, a karpie żyją w czystej i napowietrzonej wodzie. 
Cykl hodowli karpia trwa 3 lata i są one karmione wyłącznie naturalnym pożywieniem, czyli w pierwszej fazie życia planktonem oraz bezkręgowcami zamieszkującymi dno stawów, a w drugiej zbożem z okolicznych pól. 
Metoda hodowli karpia w Polsce jest w pełni naturalna, a przepiękne kompleksy stawowe są naturalnym środowiskiem dla wielu gatunków roślin i zwierząt. 
Karpie to ryby żyjące w swoim prawdziwym środowisku, które nie są sztucznie dokarmiane, ani wspomagane lekami - dzięki temu mamy pewność, że są one zdrowe i bogate we wszystkie walory smakowe.
Karpie hodowane są lokalnie,więc wiemy, że na nasze stoły trafiają tylko ryby świeże, które nie musiały przejechać tysięcy kilometrów w transporcie. 

 Zdrowie z natury - ryba w jakości bio


O dobroczynnym wpływie diety rybnej na zdrowie wie chyba każdy. 
Jednak karp w wielu domach pojawia się na stołach tylko od święta. Jednak zdecydowanie warto odkryć go na nowo, ponieważ karp to wyjątkowo wartościowa ryba.
Wspomniany optymalny cykl hodowlany i rodzaj pożywienia mają ogromny wpływ na wartości odżywcze karpia. 
Mięso karpia jest bogate w zdrowy tłuszcz, w tym w kwasy omega 3 i omega 6. 
Karp to wiele cennych dla organizmu witamin z grupy B oraz witamin A, C, D, E i K, a także minerałów takich jak potas, sód, wapń, żelazo i fosfor. 
Dobrej jakości tłuszcze zawarte w mięsie karpia pozytywnie wpływają na układ krążenia, a bogactwo białka i witamin zapobiegają wielu schorzeniom i wspomagają nasz układ odpornościowy. 

Karp smażony - prosty przepis dla początkujących


Podsuwam Wam przepis na karpia prostego w przygotowaniu, bez ości, miękkiego, aromatycznego, przygotowanego w chrupiącej panierce.

- Jeden płat fileta z karpia
- sól 
- pieprz 
- olej do smażenia 
- masło klarowane 
- cytryna
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki mąki pszennej 
- 2 łyżki bułki tartej 


Filet z karpia opłukujemy, osuszamy i nacinamy (możecie też kupić filet już ponacinany). Dzięki nacinaniu ości wytopią się podczas smażenia. 
Dokładną instrukcję na domowy sposób filetowania karpia znajdziecie na www.karpiujemy.pl
Filet nacieramy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Skrapiamy sokiem z cytryny. Możemy odłożyć na 1 godzinę do lodówki aby nabrał smaku. Na talerzu mieszamy mąki i bułkę tartą. Filet kroimy na kawałki. Każdy kawałek obtaczamy dokładnie w mieszance mąki i bułki tartej. 
Na patelni rozgrzewamy olej z dodatkiem masła klarowanego (ok. 0,5 cm). 
Smażymy filet na złoto na średnim ogniu. Po zdjęciu z patelni usmażoną rybę odsączamy z tłuszczu na papierowym ręczniku. 
Podajemy z odrobiną masła i plasterkiem cytryny.  


Zachęcam Was do odkrywania karpia na nowo. Niech karp pojawia się na Waszych stołach nie tylko od święta, gdyż jest to wyjątkowa ryba. Pamiętajcie, że kupując karpie wspieracie lokalnych hodowców. 

Więcej informacji i inspirujących przepisów na karpia znajdziecie na stronie  www.karpiujemy.pl 
"...karp smakuje, że aż zaskakuje"

Copyright © 2016 Mama and Home , Blogger